Polubić siebie
Polubić siebie

Dobrze wiem, jak trudno, patrząc w lustro, polubić zmiany, jakie w sobie zachodzą. Nie poddawajmy się jednak ponurym nastrojom, a każdy dzień zaczynajmy od zadbania o siebie. Bo któż lepiej to od nas samych zrobi?
Tuż po przebudzeniu odświeżam twarz Wodą Różaną, szczególnie dużo jej aplikując w okolice oczu i przez różaną perspektywę zaczynam patrzeć na dzisiejsze zadania. Rysują się znacznie lepiej i wyraźniej.
Namaszczanie ciała bioolejem albo aromaterapeutycznym olejkiem regeneracyjnym weszło mi już w codzienny nawyk, po porannej kąpieli. Delikatny masaż całego ciała wg.instrukcji na stronach www.femi.pl, idzie mi coraz sprawniej, dzięki niemu odkryłam zapomniane miejsca, których przez wiele lat nikt nie dotykał – a w nich wypryski, wymagające leczenia.
Dzisiaj namaszczam się Olejem kokosowym eco, bo skóra jest nieco wysuszona przez gorące powietrze. Jutro, przed wyjściem zastosuję Olejek Cocoa Samba, który pielęgnuje skórę i chroni ją przed nadmiarem promieni UV. Przyda mi się leciutkie muśnięcie porannym słońcem i subtelna opalenizna
Krótki, aromaterapeutyczny masaż, niczym delikatna pieszczota, pobudza krążenie, biooleje dokarmiają ciało. Codziennie mogę czynić postępy w biologicznej odnowie. Czuję że zadbane, bezpieczne i zdrowe całe moje ciało, odwdzięcza mi się ochroną i przyjemnymi doznaniami, niezależnie od upływu czasu.
Twarz, szyję i dłonie staram się chować w cieniu, często zapominam jednak o stopach w odkrytych sandałkach, lecz one same o sobie potrafią boleśnie przypominać. Aby temu zapobiec, kiedy skóra wchłonie w ciągu kilku minut poranną porcję olejku, nakładam na dłonie i stopy Maseczkę na dłonie; która długo utrzymuje należytą wilgotność skóry dłoni i stóp, lekko ją rozjaśniając. Twarz, szyję i dekolt nie sposób uchronić przed zabłąkanymi promieniami UV, przed wyjściem z domu pokrywam skórę tych stref olejkiem Passiflora, który zapobiega podrażnieniem i regeneruje każdy typ cery, użyty jako serum pod ekskluzywny krem na dzień Laura. W ciągu dnia odświeżam twarz szyję i dekolt Wodą Różaną (lub Lawendową – jeśli cera jest podrażniona).
Wieczorem dokładnie zmywam makijaż Olejkiem Hydrofilnym. Rozgrzane, zbyt rumiane strefy twarzy, z grą naczynek, zmywam Śmietanką Różaną i nakładam Maseczkę Różaną, która chłodzi skórę, przynosząc natychmiastową ulgę. Na całą twarz, szyję i dekolt nakładam ekskluzywny, nocny krem Laura. Kremy tej linii przynoszą szybko radosne uczucie sytości cerze dojrzałej, suchej, wrażliwej i naczynkowej. Czuję też, jak moja cera staje się pod ich wpływem gładsza i mocniejsza, a ciało, po subtelnym dotyku jedwabistym olejkiem, bardziej jędrne i sprawniejsze. Zaczynam lubić, ba, nawet mnie zachwyca naturalny, delikatny zapach mego ciała, spleciony w niepowtarzalną symfonię z ulubionymi olejkami eterycznymi.
Wyzwolona z przysłowiowych kobiecych słabości „mdłego ciała”, uzbrojona przez całą dobę w energię kobiecej mocy, czerpaną z natury, czuję się pewniej. Moja skóra przywraca mi wspomnienia i marzenia młodzieńczych lat, stając się ich trochę tylko dojrzalszym odzwierciedleniem.
A więc można się odświeżyć, wzmocnić i odmłodzić codzienną, naturalną pielęgnacją!
Wasza prapraciotka ABAMITA

 

 

Powyższe informacje mają charakter edukacyjny. Nie są to porady medyczne. W razie jakichkolwiek wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Newsletter
Twoje piękno jest naszą pasją. Dołącz do nas i poznawaj świat FEMI.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl